home > found in net > text > humor (2004-11) > Z zycia uczelni.
Z zycia uczelni.
(dodano: 2004-11-30)
|
Podobno autentyki - teraz to już nic nie wiadomo ;)
Jakis tam wykład:
Byl sobie profesor, ktory nie mial dloni i poslugiwal sie proteza. Pierwszy wyklad tradycyjnie zaczynal kuracja wstrzasowa.
- Przywitajcie sie, ja nie mam czasu.
I rzucal reke z plastiku w tlum.
(Uniwersytet Opolski)
Niedzwiedz:
Po nieudanym egzaminie student w gabinecie u profesora:
- Bo ja panie profesorze chcialem poprawic ta dwoje...
- Alez oczywiscie, poprosze indeks... ( po czym profesor bierze pioro i zgrabnym ruchem poprawia dwoje w indeksie tak aby była wyrazniejsza)
...prosze bardzo.
(Politechnika Gdanska)
Dr Bialy:
- Jak chcecie rozmawiac przez komorke na zajeciach, to kupcie
sobie dmuchana budke telefoniczna i postawcie w kacie sali zebym was nie slyszal.
W tej samej chwili dzwoni komorka Dr Bialego na co on
stwierdza:
- Przepraszam Panstwa ide sobie kupic budke.
I wyszedl.
(Akademia Rolnicza we Wrocławiu)
Dr Z.:
Cwiczenia z historii mysli politycznej.
Dr Z. bardzo nie lubi, jak ktos się spoznia. Po 15 minutach
otwieraja sie drzwi. Wchodzi zasapany kumpel i od drzwi nawijka:
- Bardzo przepraszam, ale zasiedzialem si? w bibliotece.
- Tak? A czego pan tam szukal? - pyta dr Z.
- Czytalem dziela Sokratesa...
- I gdzie je pan znalazl? W naszej bibliotece?
- Tak, wlasnie w naszej bibliotece!
- To gratuluje, jest pan pierwszym czlowiekiem na ziemi, który
znalazl dziela Sokratesa...
(Uniwersytet A.Mickiewicza)
Anatomia:
Profesor podajac czaszke 3 miesiecznego plodu:
- Kto upusci i rozbije ma 12 miesiecy na oddanie nowej!
(Akademia Medyczna we Wrocławiu)
Wykład z fizyki dla I roku chemii:
Profesor B. na wykladzie przepisywal skrypt na tablice. Pewnego dnia (wszyscy tradycyjnie nie notowali, tylko co najwyzej trzymali otwarte skrypty) narysowal wykres i kolko na nim. Cala sala patrzy z nieukrywanym zaskoczeniem na profesora, bo nikt czegos takiego tam nie mial.
Profesor zauwazyl to, spojrzal uwazniej na swoja ksiazke, po czym zmazal kolko, mowiac:
- Przepraszam, kubek mi sie odbil.
(Uniwersytet Jagiellonski)
Mgr Wiedzmin na zaliczeniu metrologii 2:
- Wie pan co, ja w tym momencie czuje sie jak sejmowa komisja
sledcza.
Zadalem panu pytanie, pan mi odpowiedzial, a ja nie rozumiem wlasnego pytania.
(Politechnika Lubelska)
Cwiczenia z anatomii:
- Przed i po zajeciach prosze dyzurnych o policzenie kosci - żeby nikt sobie nic nie wzial do domu na pamiatke... albo na zupe...
(Akademia Medyczna we Wroclawiu)
|
Masz jakies ciekawe, smieszne texty? Chcesz sie podzielic nimi z innymi czytelnikami? Wysli je do mnie. A ja umieszcze je na tej stronie.
> Wroc do spisu text'ow humorystycznych 2004-11.
> Wroc do spisu text'ow.
|