STID - free your mind...

 

home > found in net > text > humor (2004-11) > Skargi za komuny.

Skargi za komuny.


Za komuny było lepiej?
Oto AUTENTYCZNE skargi klientów polskich sklepów na parę lat przed końcem komunizmu w Polsce. Polecamy tę lekturę tym, którzy uważają, że wtedy było lepiej...



***
Skarga z 1983 roku: Kolejka zaczyna sie juz przed sklepem, a obsluga odmawia uruchomienia drugiego stanowiska kasowego, mimo ze w sklepie sa cztery pracownice. Dwie siedza sobie na zapleczu i pija herbate. Ponadto kierowniczka ublizala mi przy wpis...(tu ksiazka skarg jest nieco pomieta i naddarta, jakby ktos ja klientowi z calej sily wyrwal - przyp. red.) Wpis kierowniczki: NIEPRAWDA!!! KLAMSTWO!!! Jako kierowniczka oswiadczam, ze w sklepie byla duza kolejka spowodowana swieza dostawa tak atrakcyjnych towarow jak olej, margaryna, cukier. Ekspedientki nie nadazaly z noszeniem towaru. Ponadto klient ten jest wyjatkowo konfliktowym klientem, ktory to wiecznie ma duzo nieuzasadnionych pretensji i sam ubliza!!!

***
Skarga z 1985 roku: Okolo godz. 11.30 przyszlam do sklepu miesnego, aby ustawic sie w kolejce. ;Oczywiscie nic juz nie bylo o tej godzinie, ale poniewaz dostawa poranna jest zawsze dzielona na sprzedaz przedpoludniowa (o godz. 8) i popoludniowa (o godz. 16), liczylam, ze jakis towar zostanie o godz. 16 wylozony. Bylo nas takich 20 osob. Pytalismy ekspedientki, czy warto stac, ale nie wiedzialy, co bedzie, tylko ze na pewno beda wylozone parowki z porannej dostawy. Czekalismy wiec w ciemno do 16. Kiedy wystawiono towar, okazalo sie, ze wszystkiego jest b. malo. A parowki z porannej dostawy w ogole wyparowaly. Domagalismy sie kontroli komisyjnej zaplecza i tego, co tam zostalo odlozone, ale nie pozwolono nam na te spoleczna inicjatywe - R. Korpal, A. Bedkowska, S. Jedrzejczyj, D. Kozlowska. Wyjasnienie kierowniczki: Parowki zostaly sprzedane na zywienie zbiorowe dla kolonii.

***
Skarga z 1985 roku: Kupilam nieswieze drozdze, pol kilo. Nie chciano mi ich wymienic - Walewska Wyjasnienie kierowniczki: Klientka przedstawila do reklamacji drozdze kupione rzekomo w naszym sklepie 3 dni temu. Tymczasem byly one zapakowane w prawdziwy papier pakowy, ktorego to papieru sklep nie posiada od pol roku - a wiec drozdze nie nasze.

***
Skarga z 1987 roku: Jestem siostra PCK. Mam pod opieka szesc samotnych kalek i mam zezwolenie na upowanie dla nich poza kolejnoscia. Odmowiono mi sprzedazy wafli, natomiast sprzedano trzem innym osobom z kolejki po 14, 15 i 10 sztuk - Marcinkowska. Wyjasnienie kierowniczki: Zgodnie z wytycznymi ministra w sprawie zasad obslugi poza kolejnoscia wyjasniam, ze opiekunka PCK nie miala prawa do zakupu poza wszelka kolejnoscia - ktore to prawo maja wylacznie inwalidzi wojenni i wojskowi - a jedynie miala prawo do stania w kolejce dla uprzywilejowanych, zamiast w kolejce zwyklej. Z uwagi na to, ze zarowno w kolejce zwyklej, jak i w kolejce dla uprzywilejowanych stala znaczna ilosc klientow i nie wyrazali oni zgody na sprzeadz wafli siostrze PCK, klientce odmowiono sprzedazy poza wszelka kolejnoscia. Tak wiec nie bylo zadnej winy ekspedientki - wszystkim uprzywilejowanym przysluguje obsluga poza kolejnoscia, ale tylko jesli stana w kolejce dla uprzywilejowanych. I w tej kolejce powinna pani - jako siostra PCK - stanac. Jest jeszcze zwykla kolejka, dla nieuprzywilejowanych. W niej stac pani nie musi.

***
Skarga z 1985 roku: Ekspedientka odmowila mi sprzedazy 1/2 kg szynki na dziecinna kartke, tlumaczac, ze nie jest to kartka zarejestrowana w tutejszym sklepie. To prawda, ale przeciez mamy 31 lipca i zostaly jeszcze tylko trzy godziny handlu. I gdzie ja potem lipcowa kartke zrealizuje? Mam dzieci 2 i 4 lata. Czy ludzkie podejscie nie obowiazuje? - Prokop. Dopisek innej osoby: Uwazam powyzszy wpis za zlosliwy i arogancki. Ekspedientka miala sluszna racje. Nie chcemy, aby sprzedawano obcym osobom z niezarejestrowanymi kartkami, bo za malo jest wedlin - Mrowka. Wyjasnienie kierowniczki sklepu: Klientka Prokop byla bardzo zdenerwowana, gdyz inne osoby z kolejki nie pozwolily jej obsluzyc.

***
Skarga z 1988 roku: Weszlam do sklepu i co widze... Na stoisku miesnym nie ma zadnej wedliny. Uwazam, ze przed swietem 22 lipca powinno byc epsze zaopatrzenie. Co maja jesc ludzie pracy? - Alicja Kozakowska.

***
Skarga z 1988 roku: Odmowiono mi sprzedazy miodu z wystawy (podpis nieczytelny). Wyjasnienie kierownika wpisane pod skarga: Miod znajdujacy sie na wystawie bedzie sprzedany po zmianie dekoracji. Jest juz sporzadzona lista na te towary, ale klient stwierdzil, ze tyle to on nie bedzie czekal.

***
Skarga z 1988 roku: My, nizej podpisani klienci ze zwyklej kolejki, skladamy skarge na kierowniczke, ktora odmowila naszej prosbie o zmiane zasad obslugi kolejki uprzywilejowanej. Nie wyrazila zgody, by na piec osob ze zwyklej kolejki obslugiwac jedna z uprzywilejowanej. Obslugiwala jeden na jeden. Towaru dla nas nie starczylo (tu nastepuje dziesiec podpisow). Dopisek pod skarga: My, ludzie z kolejki uprzywilejowanej, wyjasniamy, ze jestesmy inwalidami wojennymi, starymi bojownikami o Polske i prosimy o nieuwzglednianie ww. PASZKWILU - Jerzy Hys.

***
Pochwala z 1980 roku: W sklepie jest bardzo uprzejma i szybka obsluga, az przyjemnie postac chwile w kolejce - Beata Malaszko. Dopisek: My, klientela stojaca obecnie w kolejce, dolaczamy sie do pochwal (tu nastepuje 10 podpisow). Kolejny dopisek: Jako kierownik sklepu dziekuje za slowa uznania - Wojciechowska.

***
Skarga z 1984 roku: Mimo iz nie mam kartki zarejestrowanej w tym sklepie, prosze o sprzedanie mi 30 dkg kielbasy krakowskiej, poniewaz bardzo mi zalezy - Wajdzik Alina. Dopisek kierowniczki: Odmawiam ze wzgledu na stany zerowe wedlin.

***
Skarga ze stycznia 1983 roku: Bialy ser kladzie sie na wage, trzymajac w dwoch palcach, ktorymi to palcami liczone sa potem pieniadze. Prosze to zmienic - Janik. Dopisek ekspedientki: Osobiscie uwazam, ze nie ma innej mozliwosci jak podanie sera palcem.

***
Skarga z 1983 roku: Na wystawie sa wystawione rozne sery zolte, ale w sklepie nie ma ich w sprzedazy. Co to za zwyczaj reklamowania towaru, ktorego nie ma w sklepie. Prosze o wyjasnienie - Tadeusz Kedzielski. Wyjasnienie kierownika: Sklep bierze udzial w konkursie. Zrobiono wiec wystawy konkursowe, na ktorych umieszczono atrapy towarow. Samych towarow od dluzszego czasu niestety brak w sprzedazy.


Masz jakies ciekawe, smieszne texty? Chcesz sie podzielic nimi z innymi czytelnikami? Wysli je do mnie. A ja umieszcze je na tej stronie.

> Wroc do spisu text'ow humorystycznych 2004-11.
> Wroc do spisu text'ow.